Salwador

Salwador

Po powrocie do Manaus rozdzieliliśmy się na kilka dni. Michał poleciał do Brasilii, gdzie miał spotkać się z dolatującymi z Polski Ulą i Gosią, a reszta wycieczki skierowała się do Rio de Janeiro. Do Rio mieliśmy dotrzeć jeszcze raz wszyscy razem pod koniec wyprawy. Teraz, w trakcie trzech dni tylko liznęliśmy miasto: obejrzeliśmy centrum, odpoczywaliśmy na Copacabanie i Ipanemie popijając sok z kokosa. Z Rio skierowaliśmy się do Salwadoru, gdzie spotkaliśmy się już w pełnym gronie.

Salwador to historyczna pierwsza stolica Brazylii. Dziś jest to miasto o niesamowitym klimacie – z piękną starówką, w którą doskonale wpasowali się trochę nachalni żebracy, lokalni artyści i nieco narkotyczna młodzież. Przy pierwszym zetknięciu można uznać to za wadę, jednak trzeba stwierdzić, że ci wszyscy ludzie stanowią część tego miasta.

W Salwadorze zwiedziliśmy stare miasto oraz wybrzeże. Wieczorem zasiedliśmy na tarasie jednej z restauracji, by podziwiać zachód słońca nad Zatoką Wszystkich Świętych. Kolejnego dnia wyruszać mamy na rajską wyspę – Fernando de Noronha.

01020304

Czytaj dalej: Rajska wyspa

 


015.jpg